czwartek, 2 lutego, 2023

Branża drogownictwa obawia się skutków wstrzymania pieniędzy z UE. Spodziewa się cięć w inwestycjach

Wstrzymanie unijnych pieniędzy uderzy przede wszystkim w inwestycje realizowane przez samorządy, czego bardzo obawia się branża drogownictwa. Mniej kontraktów lokalnych to dla niej mniej pracy i możliwe...

Kryzys gospodarczy może się okazać kolejnym impulsem do wdrażania innowacji w biznesie. Nowe szanse...

Odsetek firm aktywnych innowacyjnie wzrósł w Polsce z 34,7 proc. w 2019 roku do 79,6 proc. w ubiegłym – wynika z danych Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. Pokazują one,...

Technologie pozostają priorytetową inwestycją w polskiej ochronie zdrowia. Jednym z celów jest odciążenie personelu...

Cyfrowa dokumentacja medyczna, telemedycyna i zdalne monitorowanie pacjentów, sztuczna inteligencja do wspomagania decyzji klinicznych i prognozowania wyników leczenia oraz analityka predykcyjna – te technologie dyrektorzy szpitali...

Banki przygotowują się na globalne spowolnienie gospodarcze. Spodziewają się zwiększonego zapotrzebowania firm na kapitał...

Na funkcjonowanie biznesu negatywnie przekłada się inflacja, zwłaszcza w segmentach energetycznym i spożywczym, podbita przez COVID-19 i wojnę za naszą wschodnią granicą oraz związane z tym problemy z łańcuchami dostaw....

Wiceprezes PGNiG: Paliwa alternatywne będą zyskiwać na znaczeniu. Biometan i wodór będą w przyszłości...

Polska polityka energetyczna zakłada, że wykorzystanie biogazu, biometanu, gazów syntezowych czy wodoru ma w przyszłości pokryć istotną część krajowego popytu na paliwa gazowe, przyspieszając...

Po ponad roku obowiązywania ustawy nie powstała ani jedna społeczna agencja najmu. Ich rozwój...

Społeczne agencje najmu współpracujące z gminami mają z założenia pośredniczyć między właścicielami mieszkań i osobami, których nie stać na kredyt czy wynajem rynkowy, ale nie przysługuje im też...

Aplikacje mobilne „made in Poland” wysoko oceniane przez użytkowników. Wciąż brakuje jednak produktów o...

Ostatni rok na świecie przyniósł ponad 130 mld pobrań aplikacji mobilnych – wynika z danych firmy analitycznej Sensor Tower. Analitycy prognozują, że ten rynek...

Eksperci: W niestabilnych czasach polska gospodarka potrzebuje przewidywalności podatkowej. Mapa akcyzowa to dobry przykład

Niestabilność systemu podatkowego jest od lat wskazywana przez polskie firmy jako jedna z głównych barier prowadzenia działalności gospodarczej. – Jedynym chyba przykładem tego, kiedy zmiany...

Największy w Polsce przewoźnik kolejowy startuje z videomatami do zakupu biletów. To pierwsze tak...

Polregio – największy w Polsce pod względem liczby pasażerów przewoźnik kolejowy – uruchamia nowy, innowacyjny kanał sprzedaży biletów. To videomaty z funkcją e-kasjera, które na początek, w ramach pilotażu,...

W ciągu ostatnich 20 lat prawie 3 mld zł trafiło na wsparcie termomodernizacji budynków....

Jak wynika z Długoterminowej Strategii Renowacji Budynków, którą rząd przyjął na początku tego roku, spośród 14,2 mln budynków w Polsce nawet 70 proc. nie spełnia standardów...

Stay connected

0FansLike
0FollowersFollow
0SubscribersSubscribe

Latest article

Do 2026 roku Grupa PGE schowa pod ziemię co najmniej 30 proc. linii średniego...

Grupa PGE prowadzi strategiczny dla polskiej energetyki program kablowania sieci średniego napięcia (SN). Do 2026 roku schowa pod ziemię co najmniej 30 proc. istniejących linii średniego napięcia. W tym celu kupiła pierwszą w Polsce, specjalistyczną maszynę do układania kabli energetycznych pod ziemią bez konieczności robienia wykopów. Dzięki temu czas inwestycji w kablowanie sieci zdecydowanie się skróci.

Jako Grupa PGE realizujemy ogromne wyzwania inwestycyjne, zmierzające do poprawy niezawodności sieci dystrybucyjnej, będącej dzisiaj fundamentem transformacji energetycznej – transformacji, która jest ogromnym wyzwaniem dla polskiej energetyki i tym samym dla polskiej gospodarki. Jednym z takich wyzwań jest strategiczny program kablowania sieci średniego napięcia w Grupie PGE, który realizujemy od czterech lat. Jest to niezbędne do tego, aby podnieść niezawodność i bezpieczeństwo dostaw energii elektrycznej do odbiorców – podkreśla Wojciech Dąbrowski, prezes zarządu PGE Polskiej Grupy Energetycznej.

Kablowanie linii średniego napięcia, czyli przeniesienie ich pod powierzchnię ziemi, ogranicza do minimum ryzyko awarii i uszkodzeń spowodowanych działaniem warunków atmosferycznych. Gwałtowne wichury, intensywne opady śniegu czy ulewne deszcze są bowiem najczęstszą przyczyną nieplanowanych wyłączeń.

 Chowanie w ziemi linii średniego napięcia ma przełożenie przede wszystkim na bezpieczeństwo, ponieważ linia schowana w ziemi jest bardziej bezpieczna dla wszystkich, łącznie z mieszkańcami i samymi energetykami. I po trzecie, ta metoda pozwala powiększyć przekrój linii, które chowamy w ziemi, co przekłada się również na możliwości przyłączania źródeł odnawialnych. – mówi Jarosław Kwasek, prezes zarządu PGE Dystrybucja. 

Na obszarze działania PGE Dystrybucja łączna długość linii energetycznych przekracza 380 tys. km, z czego 115 tys. km stanowią linie średniego napięcia (SN). Spółka dostarcza nimi energię do ponad 5,5 mln odbiorców na terenie wschodniej i centralnej Polski. W tej chwili na obszarze PGE Dystrybucja jest już blisko 26 tys. km skablowanych sieci średniego napięcia, co stanowi prawie 22,5 proc. SN należących do spółki. 

– W 2022 roku schowaliśmy pod ziemię ok. 500 km tych linii, a w 2023 roku planujemy już skablować ok. 2 tys. km, dalej sukcesywnie zwiększając udział tych linii średniego napięcia schowanych w ziemi. To oczywiście przełoży się na wskaźniki jakościowe, na wskaźniki ciągłości dostaw energii do odbiorców końcowych – mówi Jarosław Kwasek.

Grupa PGE realizuje strategiczny dla polskiej energetyki program kablowania sieci średniego napięcia już od czterech lat. To jedno z najważniejszych zadań, jakie stawia sobie spółka. Do 2026 roku PGE planuje zwiększyć udział podziemnych sieci do min. 30 proc.  

 Oznacza to, że w ciągu najbliższych trzech lat na naszym obszarze dystrybucyjnym skablujemy ponad 9 tys. km sieci, przy jednoczesnym demontażu blisko 7 tys. km istniejących linii napowietrznych mówi Wojciech Dąbrowski.

– Do tej pory realizowaliśmy te zadania metodą klasyczną, odkrywkową, czyli najpierw wykop, wykonanie odpowiednich podsypek, kabel był cięty, łączony, mufowany, więc cały ten proces się wydłużał – mówi prezes zarządu PGE Dystrybucja. 

Teraz mocno przyspieszy go nowoczesna, specjalistyczna maszyna do układania kabli energetycznych pod ziemią (zestaw składa się z dwóch współpracujących ze sobą pojazdów), którą nabyła Grupa PGE.

Na potrzeby realizacji programu zakupiliśmy pierwszą w Polsce, specjalistyczną, nowoczesną maszynę, która jest w stanie ułożyć nawet 5 km linii kablowej dziennie. Pozwala to na zdecydowane przyspieszenie realizacji inwestycji. Wymierną korzyść stanowią także niższe koszty niż w przypadku tradycyjnej metody układania kabli – dodaje prezes PGE Polskiej Grupy Energetycznej.

Jak podaje Grupa PGE, inwestycje w zakresie kablowania sieci średniego napięcia są wspierane przez środki pochodzące z nowej emisji akcji o wartości 3,2 mld zł, przeprowadzonej przez PGE w 2022 roku. Połowa tych środków została przeznaczona na inwestycje w infrastrukturę sieciową, związane z transformacją energetyczną.

Rośnie popyt na elastyczne, współdzielone biura. Sprzyja temu recesja i rynkowa niepewność

– Popyt na elastyczne biura przyspiesza. JLL i Savills przewidują, że docelowo zapotrzebowanie na takie rozwiązania wzrośnie do 20–30 proc. całego rynku biurowego. Pozostaje pytanie, jak szybko uda się osiągnąć taki udział – mówi Hubert Abt, dyrektor generalny New Work Offices. Wzrostom na tym rynku sprzyja w tej chwili m.in. rosnąca popularność pracy zdalnej i hybrydowej oraz recesja i szybko zmieniające się otoczenie biznesowe, które wymusza na firmach większą elastyczność. Nowością na tym rynku są również usługi świadczone bez umowy, w modelu abonamentowym, podobnie jak np. w przypadku Netflixa. 

– Recesja sprzyja elastycznym rozwiązaniom biurowym, ponieważ w takim okresie wzrasta niepewność, a w przypadku braku planu długoterminowego nie należy podpisywać umów najmu na dłuższe okresy. W przeszłości gospodarka współdzielenia korzystała na recesji. Obecnie, kiedy elastyczne powierzchnie biurowe zyskują na popularności, widzimy wzrost zapotrzebowania na wszystkich rynkach w Europie, USA i Azji oraz towarzyszący temu wzrost cen – mówi agencji Newseria Biznes Hubert Abt, dyrektor generalny New Work Offices i workcloud24.

Z opracowanego przez New Work „Flex Solutions in Recession 2023” wynika, że w poprzedniej dekadzie rynek elastycznych biur rósł średnio o 30 proc. r/r, aż do wybuchu pandemii COVID-19, która na chwilę zastopowała jego rozwój. Jednak już w 2021 roku, wraz ze wzrostem popularności pracy zdalnej i hybrydowej, przyszło kolejne ożywienie. Z przytaczanego w ubiegłorocznym raporcie New Work „Flex Office Market Report 2022” badania DESKMAG wynika, że w listopadzie 2021 roku 79 proc. operatorów elastycznych biur określiło swoją sytuację biznesową jako zadowalającą. 62 proc. z nich zanotowało poprawę swojej sytuacji w ciągu ostatnich trzech miesięcy poprzedzających badanie, a 41 proc. spodziewało się dalszych wzrostów.

W tej chwili udział elastycznych biur w całym rynku biurowym w Europie Środkowo-Wschodniej wynosi ok. 3–4 proc.

W Warszawie mówimy obecnie o udziale rzędu 2–4 proc. we wszystkich zasobach powierzchni biurowych na tutejszym ryku. W miastach takich jak Londyn czy Amsterdam ten udział wynosi znacznie powyżej 10, nawet do 15 proc. Jones Lang LaSalle przewiduje, że docelowo zapotrzebowanie na takie elastyczne rozwiązania sięgnie ok. 30 proc. całego rynku, według prognoz Savills będzie to ok. 20 proc. Pozostaje pytanie, jak szybko uda się osiągnąć taki udział – mówi Hubert Abt.

Rozwiązania typu flex dostosowują się do zmian lepiej niż tradycyjne biura. Pozwalają także uniknąć dużych wzrostów kosztów związanych chociażby z rosnącymi cenami energii. Klienci wybierają je coraz chętniej, bo poza wygodą, natychmiastową dostępnością i elastycznymi warunkami najmu nie wymagają nakładów inwestycyjnych.

Akceptacja dla takich elastycznych rozwiązań z upływem czasu diametralnie się zmieniła. Wcześniej korzystały z nich głównie małe i średnie przedsiębiorstwa potrzebujące do 20 stanowisk pracy. Teraz, od półtora roku–dwóch lat mamy coraz więcej dużych klientów korporacyjnych, którzy stawiają na elastyczne przestrzenie biurowe – mówi dyrektor generalny New Work Offices, operatora elastycznych biur, który od 10 lat działa w regionie Europy Środkowo-Wschodniej i zarządza 15 lokalizacjami w Polsce, Bułgarii i na Węgrzech.

Jak ocenia, rosnące zapotrzebowanie na elastyczne biura wynika również z faktu, że ludzie przyzwyczaili się do zalet sharing economy, czyli ekonomii współdzielenia, w wielu dziedzinach życia. Sukces Ubera, Netflixa czy Airbnb spowodował, że coraz chętniej korzystają również ze współdzielonych biur. 

– Gospodarka współdzielenia zaczyna dominować i charakteryzuje się wyjątkowym tempem wzrostu, teraz także przy wsparciu cyfryzacji i zachowaniu zgodności z regulacjami dotyczącymi środowiska naturalnego, społeczeństwa i ładu korporacyjnego – mówi Hubert Abt.

Dyrektor generalny New Work Offices prognozuje, że gdy tylko branża współdzielonych biur przekształci swój obecny produkt „przestrzeń jako biuro” i zacznie oferować rozwiązania typu „przestrzeń jako usługa”, klienci będą korzystać z nich w ten sam sposób, w jaki korzystają dziś np. z carsharingu czy streamingu wideo.

– Jest nowy trend polegający na tym, że – podobnie do usług w chmurze w formie streamingu, takich jak Netflix – w przypadku przestrzeni biurowej nie podpisuje się umowy najmu określonej przestrzeni, ale umowę o świadczenie usług. Następnie korzysta się z aplikacji mobilnej i rezerwuje przestrzeń w zależności od zapotrzebowania – może to być sala spotkań, oddzielne biuro lub biurko do pracy – mówi ekspert.

Wzrost cen energii skłania firmy do wymiany oświetlenia. W niektórych sektorach odpowiada ono za...

Światowy rynek energooszczędnych technologii oświetleniowych do końca dekady zwiększy swoją wartość niemal dwukrotnie – przewidują analitycy Precedence Research. Inwestowaniu w rozwiązania efektywne energetycznie sprzyjają rosnące w  szybkim tempie ceny energii. Skłania to firmy do szukania oszczędności w największych wydatkach, a koszty oświetlenia mogą stanowić nawet 80 proc. kosztów przedsiębiorstwa. Rosnące ceny energii znacząco skracają teraz okres zwrotu tego typu inwestycji.

– Na przestrzeni minionych lat możemy zaobserwować wzrost zapotrzebowania na energię elektryczną, w tym również na energię wykorzystywaną do instalacji oświetleniowych. świetlną. Przykładem może być rok 2021, gdzie ten wzrost wyniósł około 9 proc. Przyczyniła się też do tego sytuacja gospodarcza, ale też pandemiczna, która wymusiła na pewnych sektorach rynku wzrost zapotrzebowania na usługi e-commerce’owe – mówi w wywiadzie dla agencji Newseria Innowacje Paweł Boryś, business development manager w TRILUX Polska.

Jak wskazuje ekspert branży oświetleniowej, za przykład może posłużyć popyt na powierzchnie magazynowe, który – według danych Cushman & Wakefield – wzrósł w ciągu trzech kwartałów 2022 roku o 7 proc. r/r do poziomu 5,4 mln mkw. Co kwartał przybywa na rynku 1 mln mkw. nowych powierzchni w sektorze, a to oznacza zwiększone zapotrzebowanie na oświetlenie. Ze względu na bezprecedensowy wzrost kosztów energii elektrycznej w ciągu ostatnich miesięcy przedsiębiorcy szukają oszczędności również w tym obszarze.

– Na przestrzeni ostatniego roku wzrost ten był na poziomie 400 proc. Przedsiębiorcy i indywidualni konsumenci coraz bardziej próbują uniezależnić się od dostawców poprzez rozwiązania odnawialnych źródeł energii, czy to poprzez energię słoneczną, czy poprzez energię wiatrową. Ale też szczególną uwagę zwracają na koszty energii zużywanej przez oświetlenie, które stanowią ok. 15 proc. wartości całych kosztów energii elektrycznej. Ten udział zależy od sektora, bo w powierzchniach magazynowych wynosi nawet do 80 proc. całkowitych kosztów energii – mówi Paweł Boryś. – Dużo się mówi o ograniczeniu produkcji energii z paliw kopalnych: gazu czy węgla na korzyść OZE, natomiast bardzo mało się mówi o poszanowaniu energii i o efektywnym jej wykorzystywaniu.

Jak podkreśla, to właśnie w przemyśle możliwe jest najbardziej efektywne zmniejszenie zużycia energii. I to firmy z tego sektora, zwłaszcza przemysłu produkcyjnego, najczęściej decydują się na inwestycje w modernizację oświetlenia i innych instalacji elektrycznych.

– Przykładem mogą być ponownie przestrzenie magazynowe, gdzie osiągnęliśmy oszczędności zużycia energii na poziomie 80 proc. przy pracy przedsiębiorstwa 24 godziny na dobę – mówi ekspert firmy TRILUX.

Tego typu rozwiązania zostały zastosowane przez TRILUX w krakowskim biurowcu V.Offices. Firma dostarczyła do niego ponad 1,5 tys. opraw do oświetlenia zewnętrznego i wewnętrznego. Do zwiększenia efektywności energetycznej przyczynia się nie tylko wysoka wydajność nowych lamp opraw, lecz także system zarządzania nimi. Sterowanie oświetleniem w częściach wspólnych połączone jest z czujnikami ruchu. Oświetlenie zewnętrzne opiera się na czujnikach zmierzchowych, ograniczających do minimum zanieczyszczenie światłem. Co więcej, oświetlenie zostało zintegrowane z elektrozaworami w toaletach. W przypadku braku oświetlenia odcinany jest całkowity dopływ wody.

– Stosujemy rozwiązania, które jak najmniej ingerują w infrastrukturę elektryczną istniejącą w obiekcie, nawet do tego stopnia, że nie przerywamy cyklu produkcyjnego czy cyklu życia obiektu, wykonujemy po prostu te prace w godzinach nocnych czy w przerwach technologicznych danego przedsiębiorstwa – mówi Paweł Boryś.

Wysoka dynamika wzrostu cen energii, niekorzystna z punktu widzenia kosztów utrzymania budynków, korzystnie wpływa na stopę zwrotu inwestycji. Oszczędności, wynikające z ograniczenia zużycia energii w poszczególnych okresach rozliczeniowych, będą bowiem rosły wraz ze wzrostem stawek.

– Poprzez nieustający wzrost ceny energii te oszczędności stają się coraz większe i czas zwrotu staje się coraz krótszy – podkreśla business development manager w TRILUX Polska. – Zwrot inwestycji w zależności od stosowanej aplikacji i od segmentu rynku możemy szacować na tę chwilę przy obecnych stawkach kosztu energii nawet poniżej roku. Pracujemy obecnie nad projektem, gdzie obiekt funkcjonuje w trzyzmianowej formule pracy, czyli 24 godziny na dobę, przez 360 dni w roku, i okres zwrotu na tej inwestycji wynosi dziewięć miesięcy.

Firmy, które mimo to nie mogą pozwolić sobie na dużą inwestycję w modernizację systemów oświetleniowych, mogą skorzystać z formuły Light as a Service opartej na idei współdzielenia. W tej usłudze koszt projektu, instalacji i utrzymania LED-owego oświetlenia ponosi dostawca, pozostając teoretycznie jego właścicielem, a klient płaci miesięczny abonament za użytkowanie, określony na podstawie planowanego czasu wykorzystania instalacji. Z danych TRILUX wynika, że większość firm, która korzysta z tego modelu, po okresie wynajmu decyduje się na zakup instalacji. Drugą opcją jest odnowienie umowy i wymiana instalacji na nową. Co istotne, w takim modelu dostawca instalacji zajmuje się także utylizacją i recyklingiem starych opraw oświetleniowych.

Według Precedence Research światowy rynek energooszczędnych technologii oświetleniowych zamknie 2022 rok z przychodami przekraczającymi poziom 216 mld dol. Do 2030 roku wartość rynku przekroczy 406 mld dol.